Skip to main content

303 – Czyli jak Luftwaffe zbombardowało Londyn

 Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym.
Winston Churchill
Myślę, że sporo osób wie o udziale polskich lotników w Bitwie o Anglię. Ta kampania powietrzna między RAF-em (Royal Air Force – Brytyjskie Siły Powietrzne) a Luftwaffe (dosłownie: broń powietrzna, siły powietrzne III Rzeszy) jest znana w Polsce dzięki zasługom, które zdobyli polscy piloci. Wiemy, że też spory wkład mieli Czesi. Wiemy też, że Londyn został obroniony. Jednak gra Instytutu Pamięci Narodowej, której tytuł brzmi 303 (od razu nasuwa się skojarzenie z dywizjonem lotniczym) pozwala na zwycięstwo strony niemieckiej. Zapraszam do lektury.

Stan techniczny maszyn
Nie było żadnych wątpliwości, Polacy walczyli ze znacznie większym sercem niż my.
John Alexander Kent
Gra mieści się w dość niedużym pudełku, chyba to nie jest żaden standard, bo jest trochę większe od opakowania Munchkina. Okładka jest bardzo ciekawa, przedstawia samoloty, które lecą nad planszą do gry, a “0” w logu wygląda jak symbol RAF.

W unboxingu można obejrzeć elementy gry. W środku znajdziemy plansze, grubą książeczkę, w której mieści się instrukcja i rys historyczny (po polsku, angielsku i czesku), dwustronne żetony samolotów strony niemieckiej i brytyjskiej, kości trafień i znaczniki strzałów.

Wylot samolotu
Zasady gry są proste i można je wyjaśnić w parę minut. Pierwsze co trzeba uczynić, to wybrać stronę, którą gracze będą kontrolować i ułożyć samoloty na zaznaczonych polach planszy, a licznik paliwa ustawić na 1. Strona brytyjska zaczyna z mniejszą liczbą samolotów, ale w 4. i 6. rundzie z hangarów wylecą nowe. Ruch odbywa się w tej kolejności:
  1. Luftwaffe naprawia samoloty
  2. Myśliwce niemieckie się ruszają
  3. Myśliwce niemieckie strzelają
  4. Bombowiec się porusza
  5. Bombowiec strzela
  6. RAF naprawia samoloty
  7. Myśliwce brytyjskie się ruszają
  8. Myśliwce brytyjskie strzelają
  9. Przesunięcie licznika paliwa
Osoba grająca Niemcami chce zbombardować Londyn, jest to możliwe jeżeli wleci bombowcem (samolot z żółtym tłem, myśliwce są jasnożółte) na jedno z trzech pól z napisem “London”. RAF chce udaremnić niemiecki plan i zrobią to jeśli zestrzelą bombowiec lub będą tak długo zmuszać niemieckie maszyny do latania, aż stracą paliwo (skończy się 8. runda).

 

Samolot może poruszyć się maksymalne o trzy pola. Nie można stanąć, ani przelecieć przez zajęte pole. Przy czym im dalej się poruszy, tym ma mniej czasu na ostrzał, więc gdy nie wykona ruchu ma trzy strzały, o jedno pole dwa, o dwa pola jeden strzał, a ruch o trzy pola jest równoznaczne z niemożnością strzelania. Wyjątek stanowi bombowiec, który niezależnie o ile pól się poruszy zawsze strzela przy użyciu jednej kości. Można poruszać się dowolną liczbą samolotów. Warto zaznaczać kostkami, które dołączono do gry, liczbę możliwych strzałów.
A jak się ostrzeliwuje samolot? Prosto. Gdy sąsiadujemy z wrogiem, możemy podjąć się próby zestrzelenia. Jeden aeroplan może strzelać tylko do jednej maszyny latającej (ale kilka samolotów do jednego też może), gracz kontrolujący daną stronę konfliktu rzuca tyloma kośćmi ile ma możliwych trafień. Jeżeli wypadł jego symbol (Brytyjskich, czeskich lub polskich sił powietrznych – dla gracza RAF oraz Luftwaffe dla osoby sterującej Niemcami), samolot został uszkodzony, a jeżeli dwa to zestrzelony (jeśli udało nam się trafić w uszkodzony samolot, to on został zestrzelony). Trochę inna sprawa ma się z bombowcem, bowiem, aby został on zestrzelony to w jednej turze musi otrzymać dwa trafienia. Po akcji strzału (niezależnie od jej wyniku) samolot, który wykonywał ostrzał przelatuje na drugą stronę. Ta reguła ukazuje starcie w powietrzu. Jeżeli oglądaliście jakiś film, gdzie jest ukazana walka samolotów pewno zauważyliście, że od razu po strzale samolot mijał cel. Gdy nie jest możliwe przejście na te pole, wybieramy inne najbliższe temu, na które powinniśmy lecieć. Jeżeli nie da się przelecieć w ogóle, to samolot stoi w miejscu. I znów wyjątkowy w tej zasadzie jest bombowiec, jako że to jest ciężko opancerzona maszyna, jest ona wolniejsza i nie przelatuje na drugą stronę.

 

Jak wspomniałem w 4. i 6. turze pojawiają się nowe samoloty RAF. Maszyna zaczyna na lotnisku Northolt (tam właśnie służyli piloci dywizjonu 303), jeżeli lotnisko jest zajęte, to gracz wybiera lotnisko na który wleci samolot, w przypadku gdy wszystkie lotniska RAF-u są zajęte to maszyna się nie pojawia (i się nie pojawi. W ogóle). Możliwa jest również naprawa uszkodzonego samolotu, należy wtedy zakończyć ruch na jednym ze swoich lotnisk. Naprawiany aeroplan może cały czas być ostrzeliwany. Na początku następnej tury samolot jest odwracany na stronę “zdrową” i już może walczyć.
Zestrzelić wroga
303 jest ciekawą taktyczną gierką. Interesujące jest to, że plansza jest wzorowana na stole sztabowym, a potyczki samolotów wyglądają jak planowanie strategii ataku.

Wiele o grze napisałem w Pierwszej Krwi. Przez kilka partii nie mogłem się przyzwyczaić, że RAF ma trzy symbole określające trafienie, ale w końcu udało mi się. W rozgrywkach testowych zdecydowanie częściej wygrywały Niemcy. Zaczynają oni z większą liczbą samolotów niż RAF, dlatego lot z silną grupą osłaniająca bombowiec jest zawsze skuteczną metodą na zwycięstwo. Nawet to ma odzwierciedlenie w aspekcie historycznym, bo przecież kilka myśliwców osłaniało bombowiec, który wlókł się za nim. Jako, że gra daje wiele zabawy z taktyką, zasymulowałem ze znajomym kilka taktyk i nie było lepszej metody dla strony Luftwaffe, ponieważ RAF ciężko się przed tym mógł obronić. Ma więcej samolotów, wystarczy, że uszkodzi lub zestrzeli dwa i niewiele RAF zrobi. Poza tym większa liczba samolotów jest równoznaczna z większą możliwością blokowania lotu, aby bombowiec miał czystą linię lotu. Próbowaliśmy też grać na zwłokę, aby Niemcom skończyło się paliwo, ale maksymalnie w 6. turze Londyn został zbombardowany. Jako, że Niemcy napierają do przodu nie będą oni się wracać, by naprawiać samoloty, więc opcja naprawy jest bezużyteczna dla gracza Luftwaffe. Trochę też drażni fakt, że skoro to jest licznik paliwa, to wskazówka powinna spadać, chociaż to jest licznik tur, więc jest zrozumiałe dlaczego idzie od 1 do 8.

Czy wobec tego co napisałem 303 jest zepsutą grą? Możliwe. W każdym razie nie do momentu, gdy ktoś spróbuje wbić się grupą niemieckich samolotów na Londyn. Nawet mimo tego świetnie się bawiłem zagrywając w ten tytuł. Gra daje wiele możliwości taktycznych i jednego wieczora rozegrałem ok. 10 partii, drugiego podobną liczbę, a dodatkowo przyglądałem się grze znajomych. Dlatego często szła symulacja, chcieliśmy sprawdzić wiele taktyk, czasem ktoś mówił zdanie: “Nie gdybajmy, zagramy i zobaczymy jak to się sprawdza”. Takie symulacje i rozegranie przykładowej partii sprawdzającej obraną taktykę jest możliwe ze względu na krótki czas gry. Pudełkowe 15 minut to maksimum, jak ktoś zagra kilka partii to rozgrywka nie powinna zajmować więcej jak 5-10 minut.

Muszę pochwalić instrukcję, nie tylko za ładne wyjaśnienie zasad z podaniem wielu przykładów, ale przede wszystkim za aspekt historyczny, z którego dowiedziałem się wiele ciekawych rzeczy o kampanii, a także samych pilotach. Interesujące jest w tej grze oddanie dynamiki i realizmu bitwy powietrznej. Lecę dłużej, mam niej czasu na atak, mijam cel po ostrzale, no i sposób poruszania się bombowca, a także problemy z paliwem wojska niemieckiego (bowiem nie byli blisko swoich stanowisk). Tutaj autorom gry należą się brawa.

Koniec bitwy

303 jest interesującą grą taktyczną, która charakteryzuje się prostotą zasad i krótkim czasem rozgrywki. Niestety, ze względu na fakt, że Luftwaffe ma więcej samolotów, to gracz kontrolujący tę stronę ma zdecydowaną przewagę taktyczną.

Plusy:

  • proste zasady
  • szybki czas gry
  • interesująco oddana bitwa powietrzna
  • dobrze napisana instrukcja
  • aspekt edukacyjny
  • ciekawy pomysł na planszę

Minusy:

  • naprawa samolotów jest nieprzydatna dla strony niemieckiej
  • ciężko doprowadzić, aby Niemcy stracili paliwo
  • prosta metoda wygrania stroną niemiecką
Dziękuję Instytutowi Pamięci Narodowej za przekazanie gier
Informacje o grze
Tytuł: 303
Projektant: Karol Madaj
Tomasz Ginter
Oprawa graficzna: Tomasz Ginter
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej
Rok wydania: 2010
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: 10+
Czas rozgrywki: ok. 15 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.