Skip to main content

Plus i minus – A reszta gdzie?

Plus i minus to jedyne co widzę
Plus i minus to jedyne co słyszę
Plus i minus to jedyne czym żyje
Ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem!
Kaliber 44, Plus i minus
Szybkie pytanie, szybka odpowiedź: co czytacie w recenzji? Nie, nie chcę was oskarżać, czy jakoś osądzać. Wielu z was pewno stwierdziła, że zjeżdża na sam dół i zagląda w sekcję, w której są pokazane plusy i minusy. Czasem również zostanie przeczytane podsumowanie zawierające krótką ocenę. Dlaczego tak jest? A czy reszta części jest niepotrzebna?

Najpierw przyjrzyjmy się typowej budowie recenzji:

  1. Wstęp – czyli kilka słów nawiązująca do tematyki gry
  2. Opis szaty graficznej – czyli jak wygląda okładka, jak prezentuje się kolorystyka, czy oprawa jest ładna, itp
  3. Jakość i trwałość wykonania – w tej części też pojawia się informacja o zawartości gry
  4. Przedstawienie mechaniki gry
  5. Opinia o grze – przedstawienie wrażeń, jakie wrażenie wywarł ten tytuł, czyli najbardziej merytoryczna część
  6. Podsumowanie – streszczenie powyższej części
  7. Plusy i minusy
  8. Ocena

A zatem z 8 punktów czytelnika interesują 3. To nawet nie jest 3/8 recenzji, bo te trzy ostatnie punkty zajmują łącznie parę zdań. Pewno to 1/10 recenzji. To jak to jest? Czy recenzent, który jest świadomy takiego zachowania. powinien przebudować tekst?

Najpierw zanalizujemy poszczególne części. Wstęp to krótkie wejście w temat gry, często omijane, gdy się słyszało o jakimś tytule. Opis szaty graficznej często jest nieczytany, bo przecież mamy Internet, a w nim pełno zdjęć jakiejś produkcji. Jakoś i trwałość wykonania można wywnioskować po zdjęciach, ta część jest też wplatana tak, że czasem czytelnik nie ma pojęcia, że ją omija. Mechanika gry może nie być czytana, bo gracza nie interesują szczegóły odnośnie rozgrywki. Z opinią jest tak, że jest wplatana umiejętnie w tekst, a poza tym jej krótsza wersja jest w podsumowaniu. Zatem jak szybko chcemy dowiedzieć się czy gra nasz interesuje czy nie to potrzebne są te trzy części.
No, ale nie odpowiedziałem na pytanie, trzeba przebudować tekst? Absolutnie nie! Przynajmniej według mnie. Po to wprowadziłem nowy rodzaj tekstu na blogu zatytułowany Pierwsza Krew, by użytkownik miał to, co najważniejsze: krótka opinia o grze. W tym rodzaju artykułu nie skupiam się opisie na mechanki, jakości. czy oprawy graficznej. Interesuje mnie głównie jakie gra dla mnie zrobiła wrażenie po pierwszym kontakcie. Staram się też pisać krócej o grach znanych i lubianych.
A jak jest ze mną? Co robię gdy czytam recenzję? Zacznijmy od tego, że raczej nie interesuję się co się dzieje na innych blogach,. Opinie o grze, która ma wyjść i przykuła moją uwagę czytam na forum gry-planszowe.pl. Jednak czasem wchodzę gdzieś na recenzję gry i… czytam plusy i minusy. Zwykle zaglądam w jakąś recenzję przy okazji pisania mojej recenzji :) Sprawdzam czy czegoś nie pominąłem, oczywiście moja opinia jest moja i jak nie pokrywa się z tym co mówi recenzent, to pomijam. Oczywiście gdy recenzuję “świeżą” grę sprawa jest inna.
Jednak to i tak nie daje odpowiedzi na to czy pozostałe części są potrzebne. Są. Jak ktoś będzie chciał czytać całość, to ją przeczyta, jak część to tylko część. Proste i logiczne :) “Nadmiarowy” tekst nikomu nie przeszkadza, a jakby było go za mało, to już gorzej.
A jak jest z wami? Czytacie twardo całość, czy tylko końcówkę?

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.