Skip to main content

Zasady są dla słabych – Mocarz wśród planszówkowiczów

Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.
Terry Pratchett, Trzy wiedźmy

Jakiś czas temu prezentowałem sylwetkę Prawnika. W tym artykule przedstawię inny typ gracza, prawdziwą zmorę Prawnika. Jest nim Mocarz. Dlaczego tak go nazywam? Ponieważ jedyną regułą jaką posiada w czasie gry planszowej jest tekst zaprezentowany w tytule artykułu: Zasady są dla słabych.

Mocarz jest przeciwieństwem Prawnika. Nigdy nie podejmie się próby poznania zasad. W życiu nie trzymał w ręku instrukcji, a jeżeli to robił, to tylko po to by przejrzeć kolorowe obrazki, ewentualnie przeczytał jeden przykład jakiegoś aspektu. Długie wyjaśnianie go nudzi, po dwóch minutach przedstawiania zasad ziewa, po kolejnej minucie krzyczy na wyjaśniającego by się sprężał, w ciągu następnej połowy minuty nie słucha, a chwilę potem niemalże zasypia.

W czasie gry jest irytującym przeciwnikiem. W ogóle nie rozważa swoich ruchów, często wykonuje akcje zabronione. Jeżeli ktoś mu wypomni, że zastosowany przez niego ruch nie jest dozwolony, to uzna grę za głupią, że tak logiczne działanie nie zostało uwzględnione w instrukcji. W tytułach mający długi czas rozgrywki lub trzeba chwilę zastanowić się nad ruchem ogarnia go okropna nuda. Najczęściej też wtedy denerwuje się na graczy i co chwilę pyta się kiedy koniec. W skrajnych przypadkach zirytowany odchodzi od stołu. Kiedy Mocarz i Prawnik siedzą przy jednym stole, nie może z tego wyniknąć nic dobrego.

Nie jest znany powód dlaczego Mocarz gra w planszówki, być może ze względu na to, że jego znajomi są planszówkowiczami. Prawnik nadaje się jeszcze jako osoba rozwiewająca wątpliwości w grze, lecz z Mocarza nie ma żadnego pożytku. Jeżeli musicie grać z Mocarzem, polecam bawić się przy jakimś prostym i szybkim tytule, jednak najlepszym sposobem będzie znalezienie innej formy rozrywki.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.