Skip to main content

Pół roku z blogiem, część IV – Głosy w mojej głowie

I’m sick and tired of all those words
Voices in my head
I think I have become
Another suffering of my sou
l
Riverside, Out of myself
W przeciwieństwie do bohatera piosenki zespołu Riverside, ja nie mam dosyć głosów w mojej głowie. A co to za głosy? Cóż… zastanawiałem się czy napisać ten artykuł, ale Piotrek powiedział “Pisz, pisz, niech wiedzą”. No to piszę. Głosy w mojej głowie to pomysły na rozwój bloga. Ale wpierw… już zrealizowane głosy.

Głosy dni minionych…
Ale to już było, znikło gdzieś za nami
Choć w papierach lat przybyło to naprawdę
Wciąż jesteśmy tacy sami
Maryla Rodowicz, Ale to już było
Zaczęło się od cyklu Nietypowe Gry Imprezowe. Widziałem, że niektóre gierki mają ciekawą i niekonwencjonalną mechanikę. No to od razu wpadł mi pomysł na cykl. Następnie pomyślałem, aby tę szóstkę gier prezentować w kolejności od najmniej do najbardziej nowatorskiej mechaniki. Co uczyniłem. Głos w głowie zrealizowany.
Jak gry imprezowe, to Jungle Speed

Od samego początku blogowania wiedziałem jedno: zrobię cykl artykułów o Neuroshimie Hex!. To było pewne. Gra jest u mnie często wyciągana na stół, duża liczba dodatków, niezliczona ilość rozegranych partii. Długo się zabierałem do tego, w międzyczasie zapowiedziano premierę Sharrash, a także poznałem cyfrowego Heksa. No i napisałem te dziesięć artykułów. Stworzyłem miesiąc poświęcony tej grze. Skutek znany. Zainteresowanie wydawnictwa zakończone konkursem.

 

Często ze znajomymi gram przy planszy. Niektóre gry były rozgrywane po raz pierwszy. Wiedziałem, że do nich nie wrócę albo proces poznawania potrwa bardzo długo. Tak zrodził się pomysł na Pierwszą krew. Opisałem po raz pierwszy w tej serii Chłopską Szkołę Biznesu. Jednorazowy wypad, pewno już tej gry nie ujrzę na oczy. Podobnie było z Zombicide. Stwierdziłem, że warto takie jednorazowe wypady opisać. Komórka w dłoń i pisałem (byłem wtedy poza Bydgoszczą, miałem kiepski Internet, więc korzystałem z komórki). W pociągu, w drodze powrotnej do domu napisałem kilka tekstów, nawet nie widziałem kiedy. Tak minęła mi podróż. Po powrocie korekta. I już, głos zamilkł.

Unboxing to był spontan. Kupiłem grę, rozpakowałem, zszokowało mnie jak FFG podeszło do klienta (oczywiście pozytywnie) i już. Potem parę razy coś skrobnąłem. Na razie piszę, ale możliwe, że będę robił nagrywaną wersję. Tylko na dzień dzisiejszy nie mam dobrego sprzętu (i gier do rozpakowania), a i też niechętnie się odzywam. Taka prawda. A jak przy nagrywaniu jesteśmy… Porządek musi być to pierwszy nagrywany cykl. Wyświetleń ma może niewiele, ale i tak więcej niż się spodziewałem. Pomysł wpadł mi kiedy porządkowałem stół po jakiejś grze. “Więcej woreczków foliowych, to inaczej podzielić, przydałbym się organizer… “. Po kilku problemach technicznych zacząłem nagrywać i jest.

Ach, jeszcze był przez jakiś czas Newsowy Express. Dlaczego się nie pojawia? Pojawiały się głosy inne, głosy prawdziwe, głosy krytyki. Ludzie pisali do mnie, że forma newsowania jest zbyt podobna do tej w serwisu Board Time. Prawda, nie powiem, że się wzorowałem na tym, porcja jednozdaniowych newsów z linkiem do źródła to bardzo dobry pomysł. Zaprzestałem, bo nie chciałem być posądzany o plagiat, chciałem mieć coś swojego, coś oryginalnego. Zatem jak wymyślę inną formę newsów, to może express na nowo ruszy. Jak na razie udostępniam wieści z innych stron na swoim facebooku.

Głosy, które ciągle gadają…
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Marek Grechuta, Dni, których jeszcze nie znamy
O cyklu Gry dla dwojga już wiecie, ciągle trwa. Przewinęło się przez moje ręce wiele tytułów poświęconych grom dwuosobowym. Niestety, u mnie ten rodzaj planszówek się nie przyjmuje raczej, bo najczęściej gram w większej grupie. Jednak są w tym rodzaju gier takie tytuły, które lubię i grałem dużo razy. Wiem też, że sporo osób ma problem z planszówkami, które można grać z małżonkiem, partnerem czy rodzeństwem. No to czemu by nie stworzyć cyklu? Głos jeszcze jest w mojej głowie, ale już powoli zmuszam go do milczenia.
Tylko na cóż mi na głowie ananas?
Miesiące tematyczne będą u mnie powracać często. Na pewno wrzesień i październik będzie u mnie tematyczny. A co tematem będzie? A to już nie będę zdradzał, na początku września (bo Gry dla dwojga przedłużają się) ogłoszę czemu będą poświęcone. Chociaż… Czy cykl recenzji, który będzie na przełomie miesięcy można nazwać jeszcze miesiącem tematycznym? :)
Pisałem jakieś artykuły, ostatnio o prawniku. Nie bójcie się, mam pełno pomysłów na artykuły, poznacie jeszcze dwie sylwetki graczy. Nie mam na razie czasu, ale teksty się piszą :)
Spotkanie przy planszówkach, to spotkania w gronie znajomych. A tam się dużo dzieje. A tu jakaś śmieszna ciekawostka, a tu wydarzenie,  czy anegdota. Jakże tego potencjału nie wykorzystać i zrobić Humor przy planszy? Wpis jednego fana opisujący kłótnie dwóch ludzi pod blokiem również zainspirował mnie. Postaram się zrobić cykl To tylko gra, która opisuje kłótnie (a te przy planszy też się zdarzają) między graczami.
A to pomysł Piotra. Człowiek ma dobre pomysły. Okiem graczy, czyli komentarze współzawodników do danej gry. Raczej nie będzie to osoby cykl, ale będę dołączał do recenzji jakiegoś tytułu.
Kot na bezludnej wyspie… Robinson miał przechlapane
Jak będę miał wreszcie sprzęt (PRZYJDŹ, WYPŁATO!), to często w ruch będzie szła kamera. W głowie siedzą mi dwa pomysły, do których mógłbym ją wykorzystać. Hau-tu-plej, czyli wideo-instrukcje gier. Być może także Tak się w to gra, czyli nagrywane partie jakiegoś tytułu. Bardzo chciałbym jakoś włączyć w nagrywanie moich znajomych, ale na razie nie wiem jak.
That’s all folks!
Fajnie, że przeczytałeś post. Pomysłów mam pełno, zapisuję wszystko na kartce i Evernote (zapoznaj się z tym programem, serio!). Często się nie wyrabiam, mam dużo pomysłów, a mało czasu, w dodatku jestem sam! Wiesz co się będzie działo, a zatem zapraszam cię na jutrzejszy artykuł, ostatni z tej serii. Jego tytuł to Sucha statystyka.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.