Skip to main content

Pół roku z blogiem, część II – Ważne postacie

Czym sen dla ciała, tym przyjaźń dla ducha – odświeża siły.
Cyceron
To, że w ogóle piszę jest tak naprawdę zasługą paru ludzi. Ten blog w teorii nie ma współautorów, ale w praktyce jest inaczej…

Jacek – O nim trochę pisałem w poprzedniej części. On dowiedział się pierwszy o pomyśle blogowania, to on jest autorem tej słynnej krówki, to mnie zmotywował do działania. Tak naprawdę gdyby nie Jacek nie zaczęłaby się moja przygoda z blogiem.
Karol – To jest mistrz drugiego planu. Karol najpewniej jako jedyna osoba przeczytała wszystkie moje posty. I to wielokrotnie. Zanim tekst trafi do publikacji Karol go koryguje. Taki osobisty grammar nazi.
Marta – Dzięki niej Miesiąc z Neuroshimą Hex! nie poszedł w diabły. Zastępuje Karola, kiedy ten nie może korygować. :)
Piotr – To bardzo sympatyczny gość. Poznaliśmy się przypadkiem, ja miałem parę gier do sprzedania, a on chciał je kupić. Zalajkował na Facebooku mojego bloga, czasem skrobnął komentarz. Nie mogłem udawać, że nie istnieje, zaprosiłem go do znajomych na Facebooku. Czasem popiszemy, dużo o blogu. Człowiek, który dodaje mi otuchy i pobudza moje pomysły.
jeszcze jeden Jacek – Blogger z Olej.TV. Dał mi parę porad odnośnie funkcjonowania bloga. To on zaproponował bym wykupił za parę złotych domenę i działał pod adresem www.powermilk.pl. Dzięki niemu na początku jakoś sobie poradziłem.
Tak naprawdę każda osoba, która lajkuje bloga na Facebooku, która napisała jakiś komentarz, która pisała mi jakieś słowa krytyki powinna się na tej liście znaleźć. Jednak wspomniana piątka osób to ci najważniejsi.
Dzięki za przeczytanie. A jutro o 19:00 kolejna część zatytułowana Wspomnień czar.

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.