Skip to main content

Gry dla dwojga: Drako – Zabawa smoka z krasnoludami

[Zdjęcia pochodzą z serwisu BoardGameGeek]

Na Wawelu, proszę pana,
Mieszkał smok, co zawsze z rana
Zjadał prosię lub barana
Jan Brzechwa, Smok

Nienawiść krasnoludów do smoków chyba jest każdemu znana. Ten wielki gad wpadł w pułapkę krasnoludzkich łowców, teraz przed nimi proste zadanie: pokonać go. Chyba, że smok im się wyrwie… W grze Drako jeden z graczy prowadzi drużynę krasnoludów, a drugi steruje smokiem.

 

Ubić smoka
Tak oto śnieg spada po ogniu, a nawet smoki nie unikną końca
J.R.R. Tolkien, Hobbit, czyli tam i z powrotem

 

Okładka gry przedstawia pojedynek, o którym mowa w fabule. Jest bardzo ładna i klimatyczna. Figurki gry również są bardzo dobrze wykonane. W środku znajdziemy talię smoka i krasnoludów, których oprawa graficzna też jest przyzwoita. Plansza przestawia dolinkę, czyli pułapkę w którą dał się złapać smok. Wszystko w grze wygląda ładnie, a także jest wykonanie trwale. Jak z resztą?

Krasnoludy wygrywają, gdy ubiją smoka, zaś ta bestia wygrywa gdy zaciuka przeciwników lub skończy się talia krasnoludów. Zasady gry są bardzo proste. Gracze w swej turze mogą wykonać dwie następujące akcje: zagranie karty lub dociągnięcie dwóch kart (przy czym nie można mieć więcej niż 6 kart na ręce). Krasnoludów jest trzech i każdy z nich ma zdolność specjalną, którą można wykorzystać, gdy na karcie jest odpowiednia ikona. Jeden rzuca sieć, drugi strzela z kuszy, a trzeci wpada w szał bojowy, dzięki czemu gracz ma dodatkową akcję. Smok z ruchów specjalnych ma latanie i zionięcie ogniem. Obie strony mogą poruszać się, atakować i bronić się przed atakiem wroga. Gdy krasnolud atakuje monstrum, najpierw musi przebić się przez grubą skórę, potem może zdecydować którą część ciała atakuje. Gdy liczba ran osiągnie pewien poziom smok traci możliwość zięcia ogniem, chodzenia lub latania. Smok atakuje konkretną figurkę, więc dopiero jak ubije konkretnego krasnoluda, ten schodzi z gry.

Trzech na jednego?
Smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba.
Benedykt Chmielowski, Nowe Ateny

 

Po opisie można się domyśleć, że z każdą stronę prowadzi się inaczej. Krasnoludów jest trzech, smok jeden, każdy ma swoje właściwości. Smok jest bardzo mobilny, ale nie bije za mocno, więc będzie grał na zwłokę i uciekał, aby skończyła się szybko talia krasnoludom raz po raz gryząc ich. Krasnoludy nie będą chciały podchodzić za blisko smoka, więc w ruch często będzie szła kusza. Jest to jedna z metod, lecz ta wydaje mi się najlepsza. Wpadła mi ona do głowy po paru partiach.

No właśnie, po paru partiach. Wtedy gra wydaje się bardzo monotonna. Te same ruchy, te samo postępowanie, te same taktyki. Szkoda… Nie jest to gra nudna, ale po 4-5 partiach gra staje się powtarzalna. Strony są zbalansowane, ale tylko w taki sposób, że dwóch graczy na tym samym poziomie będzie miało ze sobą szansę. Nowa osoba jest bez szans w grze z graczem zaawansowanym, który zna ten tytuł.

Na obronę tej gry mogę dodać, że czas rozgrywki jest bardzo krótki, a zasady niesamowicie proste. Mimo wad, moi znajomi chcą grać w tę grę, często pożyczają ode mnie i im się (o dziwo) nie nudzi.
Plusy:
+ wykonanie
+ prostota zasad i szybka rozgrywka
+ klimat
+ balans talii
Minusy:
– monotonność po paru partiach
– czasem losowość drażni

Ocena: 7,5/10
Informacje o grze

 

Tytuł: Drako
Projektant: Adam Kałuża
Oprawa graficzna: Jarek Nocoń
Wydawca: REBEL.pl
Rok wydania: 2011
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: 8+
Czas rozgrywki: ok. 30 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.