Skip to main content

W warsztacie – Mephisto

[wpis na podstawie egzemplarza prototypowego]

Myślicie, że po wojnie atomowej, to co żyło pod ziemią nie zmutowało się? Grubo się mylicie. Tak właśnie powstał wielki radioaktywny robal zwany Mephisto.

Ta armia składa się z jednej jednostki walczącej. Tak, z jednej. Żeton naszego przyjemnego robaka może się raz na turę obrócić. Zadaje on trzy ataki (z części, gdzie nie ma pancerza). Stworzono nowy rodzaj żetonu, “wszczep”. Mephisto raz na turę może uruchomić dowolny wszczep, np. aktywacja wszczepu ruchu działa jakby zagrano żeton natychmiastowy Ruch. Najciekawszym wszczepem chyba jest kolec, który zastępuje atak na odległość. W swojej inicjatywie Mephisto bije jednostkę oznaczoną kolcem za tyle ataków ile ma. Moduły tej armii działają na wszystkie wystawione żetony. Nie da rady zasieciować żeton robala, ale każda sieć obniża mu inicjatywę o jeden punkt (startowa inicjatywa to 1). Oczywiście wszystkie inne moduły i wszczepy są możliwe do sieciowana. Zmian jest sporo, nie będzie kłamstwem, gdy powiem, że jest ona największym eksperymentem.
Wrażenia?
Starałem pokonać Mephista armią Borgo (z marnym skutkiem). Również jak grałem robalem stanęły na przeciw mnie mutanci. Nie znam oryginalnego, fanowskiego Mephista. Tym grało mi się przednie. Co prawda pewno nie wykorzystałem całego potencjału tej frakcji, ponieważ ciągle zapominałem o możliwościach taktycznych. Jednak w pewnym momencie udało mi się zadać 12 ran sztabowi rywala. Wszystko dzięki kolcom. Na pewno każdy znajdzie strategię walki tą armią, jak i przeciw niej. Ciężko powiedzieć po jednej partii jaki jest Mephisto. Tutaj w jednej turze znów jest sporo możliwych ruchów, jak w przypadku Stalowej Policji. Pewno gracze będą się gubić. Michał Oracz powiedział, że jeszcze popracują nad balansem armii. Ja czekam z niecierpliwością.
Informacje o grze
Tytuł: Mephisto
Projektant: Michał Herda
Oprawa graficzna: Mateusz Bielski
Wydawca: Portal Games
Rok wydania: Wakacje 2013
Wiek graczy: 8+
Czas rozgrywki: ok. 30 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.