Skip to main content

Story cubes – Rzuć sobie kostką

[Zdjęcia pochodzą z serwisu BoardGameGeek]

Właśnie z rzeczywistości rodzi się najdziwniejsza baśń w świecie.
Hans Christian Andersen, Bzowa babuleńka

sc
Według moich obserwacji jest mało gier storytellingowych, co najwyżej systemy RPG-owe są oparte na snuciu opowieści. Nic dziwnego, wszakże ciężko zrobić dobrą grę, która bazowałaby na opowiadaniu historyjek. Spotkałem się z Dawno, dawno temu i Tak, Mroczny Władco!. Obie posiadały jakiś cel, ale rozgrywkę ciężko nazwać rywalizacją. Inną grą storytellingową, z którą miałem przyjemność się zapoznać jest Story cubes, która w przeciwieństwie do wcześniej wymienionych tytułów, jest oparta na kościach, a nie kartach.

 

Niekończąca się opowieść 

O jakoż uczyć mają, nie umiejąc sami? Muszą pewnie nadłożyć kazania baśniami.
Jan Kochanowski

 

Story cubes mieści się w małym pudełku zamykanym na magnes. W środku znajdziemy 9 białych kości. Każda ściana kości zawiera inny obrazek (czyli mamy 54 potencjalnych motywów opowieści). Jak się gra? Według “instrukcji” na wewnętrznej stronie pudełka można odczytać mniej więcej coś takiego: rzuć kośćmi, popatrz na nie, połącz je w historię. Proste? Jasne, że tak! Można dowolnie modyfikować zasady, np. każdy po kolei bierze kostkę i dokłada motyw do historii. Mój znajomy, który jest zapalonym RPG-owcem używa Story cubes do wymyślenia fabuły kampanii.

Kostkowa historia 
Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki
Monteskiusz
Kiedy pierwszy raz usłyszałem o Story cubes byłem dość sceptyczny. Uważam, że mam dość sporą wyobraźnię i nie potrzebuję żadnych kostek z obrazkami, aby tworzyć historię. Jednak zabawa dostarczana przez te kostki była przednia. Niektóre ilustracje, które wydawały się jednoznaczne, były popisem wyobraźni gracza. I tak rysunek na pierwszy rzut oka przedstawiający wieżowiec stał się tarką do warzyw. Podobne przykłady można mnożyć, więc tak naprawdę zabawę ogranicza wyobraźnia gracza. Ten tytuł też jest dobrym sposobem do pobudzania wyobraźni. Można stosować go jako filler czy zabawę na jakiejś imprezie. Jednak gra nie dostarcza rywalizacji (podejrzewam, że jak ktoś bardzo się postara, to wymyśli punktowany wariant), więc to kolejny tytuł o snuciu opowieści. Szkoda, bo wychodzi na to, że storytelling nie jest mechaniką do rozgrywki punktowanej. 

Linia wydawnicza Story cubes posiada jeszcze parę tytułów, które cechują się tym, że obrazki są powiązane z jakimś tematem, np. Story cubes: Poszlaki opowiadają o historiach detektywistycznych, a Story cubes: Podróże o… podróżach :) Nie miałem styczności z “dodatkami”, ale myślę, że kolejne części tej gry nie są sztucznym przedłużeniem żywotności tytułu (jak to ma miejsce w Czarnych historiach), gdyż 54 obrazki dają nam sporo możliwości tworzenia opowieści. Zwłaszcza, że można dowolnie modyfikować grę.


Story cubes przyda się na koloniach lub obozach, gdzie trzeba zorganizować czas dzieciom. Poza tym można bawić się kośćmi na jakiejś imprezie, czy wyjeździe. Ciężko mi było ocenić ten tytuł. Z jednej strony gra dostarcza rozrywki, z drugiej strony ktoś może powiedzieć, że nie musi mieć kości do snucia historii. Cena również na moje wydaje się zbyt duża (ok. 3,50zł za kostkę, jeszcze zależy od sklepu). Jednak biorąc pod uwagę jakość i trwałość wydania, a także ile frajdy dostarcza tytuł, uważam, że warto chociażby się z nim zapoznać.

Plusy:
+ jakość wydania
+ proste zasady
+ niezawodny filler
+ kreuje wyobraźnię
+ nieograniczone możliwości w tworzeniu historii
+ dowolność modyfikacji

Minusy:
– ograniczeniem jest wyobraźnia gracza
– cena


Informacje o grze
Tytuł: Story cubes
Projektant: Rory O’Connor
Wydawca: REBEL.pl
Wydawca pierwotny: Gamewright
Rok wydania (w Polsce): 2013
Rok wydania (oryginalny): 2005
Liczba graczy: 1 – 12
Wiek graczy: 8+
Czas rozgrywki: ok. 20 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.