Skip to main content

Piętaszek – Gra dla samotnych

Ciemność jest sojusznikiem tych, którzy zamierzają uciekać.
Daniel Dafoe, Przypadki Robinsona Crusoe
Wszyscy znają tę historię… Bogaty mieszczanin wsiada na statek mający niezbyt fortunny rejs. Jest jedynym ocalałym i spędza czas na bezludnej wyspie. Próbuje stworzyć zalążek cywilizacji, ale jego wiedza na temat życia w dzicy jest w gruncie rzeczy zerowa. W momencie gdy odkrył, że jego wyspa nie jest bezludna pojawia się czarnoskóry towarzysz, który pomaga mu przetrwać w tym obcym miejscu. Piętaszek opowiada o nauce sztuki survivalu Robinsona Crusoe przez wspomnianego Murzyna.


Robimy za Murzyna…

Murzynek Bambo w Afryce mieszka,
Czarną ma skórę ten nasz koleżka.
Julian Tuwim, Murzynek Bambo


Jakiś czas temu zaprezentowałem wrażenia z odpakowywania gry, prezentując tym samym wygląd i zawartość tego tytułu. Nie będę się powtarzał w tej kwestii, więc zapraszam do tamtego artykułu.


Gra posiada dwie instrukcje. Jedna przedstawia opis elementów oraz czynności przygotowawcze, a druga przebieg gry i opis mechaniki. Nie bardzo rozumiem sens takiego podziału, przecież można było te dwa spisy zasad połączyć w całość, a opis przygotowania do gry dać na początek instrukcji. Wtedy jak ktoś już zna przebieg setupu, ominie te parę stron. Poza tym instrukcja mogłaby być napisana nieco lepiej. Instrukcja opowiada o najniższym poziomie trudności, ale przykłady już nie, więc przez parę minut się zastanawiałem dlaczego przykład pokazuje mi Kartę Starzenia, skoro nie ma jej na początku w tym wariancie trudności

Rozpoczynamy przygodę!

Jest bowiem w człowieku dziwna jakaś ciekawość i chęć badania rzeczy nieznanych.
Daniel Dafoe, Przypadki Robinsona Crusoe


Gra posiada cztery poziomy trudności, oczywiście warto zacząć od najprostszego. W tym celu usuwamy Kartę Starzenia “Bardzo głupi” z gry. Rozdzielamy talię kart na stos zagrożenia, Robinsona i starzenia (ale osobno podstawowe i zaawansowane) oraz kładziemy na odpowiednich planszach. Tasujemy talię Piratów i wyciągamy dwie karty, są to nasi przeciwnicy. Karty etapów układamy od najniższego do najwyższego i kładziemy z boku. Dwa punkty życia dajemy do zasobów ogólnych. Należy zostawić nieco miejsca, bo każdy rodzaj karty ma własny stos kart odrzuconych.


Ciągniemy dwa zagrożenia i wybieramy jedno, z którym chcemy walczyć. Na początku warto walczyć ze słabszym zagrożeniem, mimo że silniejsze dają nam spore bonusy. Na białym polu karty zagrożenia jest liczba darmowych Kart Walki (umieszczamy po lewej stronie zagrożenia), które dobieramy (jeżeli po dociągnięciu pewnej liczby już wygraliśmy, nie musimy ciągnąć dalej), zaś po prawej jest siła karty zależnie od etapu. Kiedy dociągnęliśmy karty walki porównujemy naszą siłę z siłą zagrożenia, jeżeli jest ona co najmniej równa, to wygraliśmy. Za każdy punkt życia możemy dociągnąć jedną kartę walki.

Jeżeli udało nam się wygrać walkę, odwracamy kartę na stronę wiedzy, symbolizuje to zdobyte doświadczenia podczas walki z tym zagrożeniem. Tę kartę wraz z innym kartami walki kładziemy na stos odrzutów. Nie przejmujmy się, gdy na początku gry przegramy z zagrożeniem z siłą 1, bohater jest słaby, więc karty z siłą 0 i -1 są codziennością. Czasem nawet warto celowo przegrać. Gdy walka zakończyła się porażką kładziemy do zasobów ogólnych tyle punktów życia, ile nam zabrakło do pokonania zagrożenia. Za każdy stracony w ten sposób punkt życia możemy usunąć z gry jakąś kartę walki, a za dwa punkty kartę starzenia. Nasze zagrożenie kładziemy na odrzut.


Momencie, gdy ciągniemy karty walki z planszy Robinsona, a nie ma wystarczającej liczby kart, bierzemy ile aktualnie jest. Następnie na wierzch stosu odrzuconych kart walki kładziemy kartę starzenia i przetasowujemy odrzuty, tworząc nową talię. Dobieramy tyle, ile potrzebujemy.

Gdy w talii zagrożenia została jedna karta możemy zdecydować czy chcemy z nią walczyć. Następnie przetasowujemy stos odrzuconych kart zagrożeń i zaczynamy zabawę na wyższym etapie  gry. Gdy już przeszliśmy tak wszystkie etapy walczymy z piratami. Po pokonaniu ich wygraliśmy grę. Jednak gdy w dowolnym momencie musimy poświecić większą liczbę punktów życia niż mamy, to przegraliśmy.

Przygoda przygodą, a latka lecą

Noc jest ciemna. Pośród ciemności nocy kryje się wszystko, co słabe.
Daniel Dafoe, Przypadki Robinsona Crusoe


Według opisu gry Piętaszek jest grą dla samotnych. Spokój Piętaszka samemu mieszkającego na bezludnej wyspie został zamącony przez niespodziewaną wizytę Robinsona, więc ten stara się ze wszystkich sił pozbyć się gościa z wyspy, aby uzyskać upragniony święty spokój. Bardziej depresyjnego opisu gdy chyba w życiu nie czytałem.


Mimo wszystko Piętaszek  jest dobrą grą. Ma ciekawe rozwiązania mechaniczne oparte o deck-buildingu. Podobał mi się mechanizm starzenia, a nade wszystko sposób w jaki zagrożenie zmienia się w doświadczenie. Czuć klimat, czuć walkę o życie. Pierwsze partie będą dość trudne (ja chyba wygrałem dopiero za trzecim razem) i serce drży kiedy się widzi ulatniające punkty życia. To gra strategii i pomyślunku. Popełnione błędy w pierwszym etapie mają swoje konsekwencje dla wyższych etapów. Mimo, że zniszczyliśmy słabsze karty Robinsona za stracone punkty życia, to i tak mechanizm starzenia wprowadzi do talii bardzo słabe karty (np. Kretyński o sile -4). Niektóre karty starzenia mają specjalne właściwości (np. Najsilniejsza karta = 0), które też sporo mieszają. Wszystko się wyrównuje. Losowość w tej grze występuje, ale trzeba nią dobrze zarządzać.

Dodatkowo mamy cztery poziomy trudności, co daje nam możliwość dostosowywania się do gry. Grałem z 3-4 razy maksymalny poziom i nie udało mi się pokonać piratów.  Mechanika deckbuildingu powoduje, że każda rozgrywka będzie inna. Co tu dużo mówić, gra jest bardzo interesująca.

Go home, Robinson. You’re old

O tym, czym naprawdę jest wolność, wiedzą niestety tylko ci, co ją stracili.
Daniel Dafoe, Przypadki Robinsona Crusoe


Piętaszek jest bardzo dobrą grą przygodową dla jednego gracza. Tytuł dał mi mnóstwo zabawy i przyjemności. Mimo drobnych uchybień tej gry, warto posiadać ją w kolekcji.

Plusy:
+ bardzo dobra jakość wydania
+ genialna oprawa graficzna
+ klimat!
+ ciekawe rozwiązania mechaniczne
+ duża regrywalność
+ możliwość dostosowania poziomu trudności

Minusy:
– niestandardowy rozmiar kart
– niektóre zapisy w instrukcji nie są od razu zrozumiałe
– trudność gry może na początek odpychać

Ocena: 9/10

 

Informacje o grze
Tytuł: Piętaszek
Tytuł oryginalny: Friday
Projektant: Friedemann Friese
Oprawa graficzna: Harald Lieske
Marcel-André Casasola Merkle
Wydawca: Lacerta
Wydawca pierwotny: Rio Grande Games
Rok wydania (w Polsce): 2012
Rok wydania (oryginalny): 2011
Liczba graczy: 1
Wiek graczy: 10+
Czas rozgrywki: ok. 25 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.