Skip to main content

7 smoków – Domino ze smokami

[Artykuł pojawił się pierwotnie w serwisie Poltergeist]

Wątpić tedy nie przyjdzie nikomu, iże nie istnieje żaden zwierz równający się przepotężnemu smokowi, w jego majestacie i pełnej grozy sile, a tylko nieliczne bestie warte są tak pilnej uwagi uczonych mężów.

Gildas Magnus, Ars Draconis
 
  
Smokami od dawna interesowała się ludzkość. Te mistyczne stwory budziły lęk jako wierzenia dawnych ludów, a obecnie zachwycają jako element fantastyki. Występują one w wielu powieściach, filmach oraz grach komputerowych. Nie dziwi więc chyba nikogo, ze w planszówce od czasu do czasu pojawi się jakiś przedstawiciel tych wielkich gadów. W grze Andrew Looneya mamy ich aż siedem. 

 

Smoki pokazują pazurki
Baśnie są bardziej niż prawdziwe, nie dlatego iż mówią nam, że istnieją smoki, ale że uświadamiają, iż smoki można pokonać.
Gilbert Keith Chesterton
7 smoków mieści się w małym pudełku, w które często są pakowane gry od G3 (Fasolki, Sabotażysta czy Mamma Mia). W środku znajduje się instrukcja oraz karty smoków, celów i akcji. 
Zadaniem każdego gracza jest ułożenie ciągu siedmiu smoków jednego koloru, a karta celu określa, jaki kolor smoka zapewnia mu wygraną. Na początek należy położyć kartę srebrnego smoka na środku stołu. Jest to karta startowa, od której będziemy budować ciągi smoków, a także joker, do którego można dołożyć smoka w dowolnym kolorze. Następnie każdy gracz otrzymuje trzy karty smoków i jedną kartę celów. Jeżeli jest mniej niż pięciu uczestników rozgrywki, należy ułożyć karty celów między graczami, tworząc wirtualnych zawodników.
 
 
Według zasad grę rozpoczyna gracz najstarszy. Każdy w swojej rundzie robi dwie akcje: dobiera kartę z talii i zagrywa jakąś kartę z ręki. Karty smoków należy dokładać do planszy tak, aby łączyła się co najmniej z jednym kolorem smoka (na karcie jest ich od jednego do czterech). Jeżeli uda nam się dopasować kartę do większej liczby smoków, to otrzymujemy bonus w postaci dodatkowych kart na ręce. Poza smokami są również karty akcji, które, odpowiednio zagrane, będą psuły nasze plany (lub przeciwników). Kartę akcji możemy położyć na srebrnego smoka, co, poza wprowadzeniem w życie czynności wynikającej z akcji, zmienia również kolor srebrnego smoka. Jeżeli kartę położymy pod srebrnym smokiem, wykonujemy akcję zostawiając poprzedni kolor jaszczura. Do konkretnego koloru karty jest przypisana akcja np. do niebieskiego wymiana karty celów z każdym uczestnikiem po prawej lub lewej stronie (rotacja kart celów). Może się zdarzyć, że skończą się karty w talii, a nadal nie ma wyłonionego zwycięzcy – wtedy wygrywa osoba (lub osoby) mająca najdłuższy ciąg połączonych smoków. 
Nie taki smok straszny
Mam smoka i nie zawaham się go użyć
Osioł w filmie Shrek
 
Jak widać reguły gry są proste, przypominające popularne domino, zatem nie znajdziemy tutaj rewolucyjnego lub nowatorskiego rozwiązania mechanicznego. Zamiast smoków mogłyby być jakiekolwiek inne stworzenia i grałoby się tak samo dobrze. Według informacji na pudełku gracz wciela się w smoczego jeźdźca, który próbuje okiełznać tego wielkiego gada. Niestety, nie ma aż takiego powiązania z mechaniką, aby czuć ten klimat. Jednak mimo tego graficznie gra stoi na przyzwoitym poziomie. Smoki na kartach zostały bardzo ciekawe przedstawione, a wprawne oko dostrzeże, że ilustracje na kartach akcji są fragmentami rysunków z kart smoka. 
 
 
Brak innowacyjności bardzo doskwiera tej grze, ograniczając ją do bardzo dobrego przerywnika między cięższymi tytułami. Również ta gra jest dobra, aby wprowadzić znajomych do świata planszówek. Mechanika gry “chodzi” płynnie. Mamy bowiem tutaj elementy blefu, gdyż karta celu jest zakryta przed innymi graczami. Dokładając karty musimy ustawiać tak smoki, aby nie było zbyt oczywiste jaki ciąg kolorów budujemy, równocześnie domyślając się jaką kartę celów mają nasi rywale. Występuje tutaj też negatywna interakcja, która ogranicza się do blokowania przeciwnika oraz mieszania mu szyków przez zagranie karty akcji, zatem szkodliwość tej interakcji pozwala na granie z dziećmi (nie obrażą się i nie powiedzą, że gra jest głupia, bo jeden ruch eliminuje ich z gry). 
Smoki odleciały
Blizny przypominają nam przeszłość, ponieważ potwierdzają, że była rzeczywistością.
Hannibal Lecter w filmie Czerwony smok
7 smoków jest dobrą i lekką grą. Mimo braku nowatorskiego podejścia do mechaniki i braku klimatu, gra się w nią bardzo dobrze i przyjemnie. Bardziej zaprawieni w boju planszówkowicze będą sięgać po ten tytuł jako filler. Jeżeli zaś jesteś osobą raczkującą w planszówkach, a nie wiesz co wybrać lub chcesz kogoś zapoznać z nowoczesnymi grami planszowymi, to jest tytuł dla ciebie.
Plusy:
  • bardzo ładna grafika
  • proste zasady
  • dobry filler
  • trwałe wykonanie
Minusy:
  • nie czuć smoczego klimatu
  • brak innowacyjności w rozgrywce
 
Informacje o grze
Tytuł: 7 smoków
Tytuł oryginalny: Seven Dragons
Projektant: Andrew Looney
Oprawa graficzna: Larry Elmore
Wydawca: G3
Wydawca pierwotny: Looney Labs
Rok wydania (w Polsce): 2012
Rok wydania (oryginalny): 2011
Liczba graczy: 2 – 5
Wiek graczy: 6+
Czas rozgrywki: ok. 10 minut

PowerMilk

Swoją przygodę z planszówkami zacząłem od Jungle Speed, Spadamy! i podobnych gier każualowych. Im więcej zagłębiałem się w gry planszowe, tym bardziej byłem nimi zainteresowany. Poza tym lubię musicale (ale ciężka muzyka rockowa też mi nie obca), seriale i filmy.