Skip to main content
junglespeed

Nietypowe Gry Imprezowe – IV miejsce

Powermilk-poleca


Tym tekstem kontynuuję Nietypowe gry imprezowe, czyli mój cykl recenzji prezentujący gry z ciekawym podejściem do mechaniki. Teraz przedstawiam wam miejsce czwarte.

 

Jungle Speed
Król Imprez jest tylko jeden
Dżungla potrafi wyssać z człowieka siły jak wampir. To zupełnie inny, fascynujący świat
Edward Michael Grylls
Jeśli nie znasz gry Jungle Speed… Chwila?! Nie znasz Jungle Speed? Nie słyszałeś o tym rozkręcaczu każdej imprezy? O grze, w której wymagana jest małpia zręczność? O tym tytule, przy którym każdy wyostrza swój wzrok? O tych epickich bitwach, których przedmiotem był totem? No to czas nadrobić braki. :-)Witamy w Szybkopotamii

Dżungla zabija ludzi nieuważnych na tysiące sposobów.
Wojciech Cejrowski, Gringo wśród dzikich plemion

Jungle Speed to jedna z niewielu gier imprezowych, która ma zaplecze fabularne. Choć jak to bywa w imprezówkach, fabuła jest całkowicie nieistotna do rozgrywki. Jednak historia jest krótka, to warto ją przytoczyć. W dalekiej Szybkopotamii żyje plemię Abulubulu, którzy z spośród najdzielniejszych wyłaniają wodza za pomocą gry Jungle Speed. Gracze uczestniczący w rozgrywce właśnie są tymi śmiałkami, z których tylko jeden zostanie wodzem.

W kartonowym pudełku z grą znajduje się osiemdziesiąt kart, drewniany totem, instrukcja oraz woreczek do ich transportu. Opakowanie jest nietrwałe, więc można zostawić na pamiątkę (bo ładnie wygląda) albo wyrzucić (bo worek wystarczy). Totem to ładny, bardzo chwytliwy i charakterystycznie rzeźbiony kawał drewna. Instrukcja jest bardzo kolorowa, zawiera przykłady wyjaśniające zasady gry i śmieszne teksty (np. Wariant dla 1 gracza: Znajdź kumpli, zbierz ekipę i naucz ich grać w Jungle Speed!), które nieraz wywołają uśmiech podczas przyswajania reguł.

Zasady gry z grubsza przypominają popularną grę karcianą Wojna. Gracze otrzymują (w miarę) jednakowe stosy kart. Wszyscy siadają w kółku (czy to na podłodze, czy przy okrągłym stoliku), na środku stawia się totem w taki sposób, by każdy miał jednakową odległość do niego. Każdy uczestnik zabawy wyciąga kartę przed siebie tak, by to przeciwnicy wpierw zobaczyli kartę (zatem trzeba ją położyć bardzo szybko, by mieć szansę na złapanie totemu). Ilustracje na kartach przedstawiają różne figury. Jeżeli ktoś z graczy wyciągnie taki sam symbol jak leżący przed innym graczem, to rozpoczyna się pojedynek. Wtedy jak najszybciej obaj z nich próbują chwycić totem. Kto pierwszy złapał go, przekazuje przegranemu swoje odkryte karty, które są chowane na spód zakrytych kart. Karty z symbolami są łudząco do siebie podobne, więc totem często będzie łapany w niewłaściwym momencie. Wtedy osoba, która go chwyciła, musi wziąć odkryte karty wszystkich graczy, ot taka kara na naruszenie świętego totemu. Kto pierwszy pozbędzie się wszystkich kart, zostaje zwycięzcą i nowo wybranym wodzem plemienia Abululu.

Zabawę urozmaicają karty specjalne zmieniające nieco ogólne zasady rozgrywki. Jeżeli zostanie odsłonięta karta, na której przedstawione są wirujące strzałki na zewnątrz, to wszyscy gracze starają pochwycić totem. Osoba, która pierwsza go złapie, stawia pod totemem swoje odkryte karty, które również weźmie przegrany następnej bitwy. Karta, na której są kolorowe strzałki, zmienia zasady pojedynków, od chwili jej wystawienia ważne są kolory (każda karta z symbolem ma obramowanie w jednym czterech kolorów). Ta zasada traci ważność, gdy ktoś rozegrał pojedynek lub wystawił inną kartę specjalną. Ostatnia karta to strzałki do wewnątrz, wszyscy gracze RÓWNOCZEŚNIE odkrywają kartę. Jeżeli zdarzy się jakiś pojedynek, należy go rozpatrzyć.

Ja być wódź plemienia Abululu

Najbardziej egzotyczną dżunglą na świecie jest psychika ludzka
Joseph Conrad

Jungle Speed jest dla mnie Królem Imprez. Wszędzie gdzie się pojawi, jest rozgrywana przez długie godziny. Generuje dość popularny syndrom wśród dobrych gier imprezowych „jeszcze jedna partia”, który ciągnie się przed paręnaście rozgrywek. To szybka, prosta gra, która odświeża nieco karcianą Wojnę. Nawet osoby z kiepskim refleksem i spostrzegawczością dobrze się bawią przy tym tytule. Wśród wielu planszówkowiczów panuje przekonanie, że żadna dobra impreza nie może się udać bez Jungle Speed.

Plusy:
+ prosta
+ szybka
+ nie nudzi się
+ zabawa na długi czas zagwarantowana
+ zabawne teksty zawarte w instrukcji

Minusy:
– kartonowe pudełko, które się szybko zniszczy

Informacje o grze
Tytuł: Jungle Speed
Projektant: Thomas Vuarchex
Pierrick Yakovenko
Oprawa graficzna: Franz Vohwinkel
Thomas Vuarchex
Pierrick Yakovenko
Wydawca: REBEL.pl
Wydawca pierwotny: Asmodee
Rok wydania (w Polsce): 2009
Rok wydania (oryginalny): 1997
Liczba graczy: 2 – 8
Wiek graczy: 7+
Czas rozgrywki: ok. 10 minut